Pozwól, że opowiem Ci o projekcie
„Jak zadbać o siebie?”
Czyli o tym, jak świadomość może odmienić Twoje życie.
Oraz o tym, jak zostać swoim najlepszym przyjacielem, nawet jeśli teraz nie traktujesz siebie specjalnie dobrze.
Historia, od której wszystko się zaczęło.
Pamiętam dawno temu rozmawiałem z pewną dziewczyną. Opowiadała mi o swoich problemach i powiedziała mi, że „czuje się jak kupa g**wna”. Byłem zaszokowany jej określeniem. Nie wyobrażałem sobie, że można mówić o sobie w taki sposób. Przecież każdy człowiek jest wyjątkową i wspaniałą istotą. Nawet jeśli czasami wszystko w życiu idzie pod górkę. To określenie zapadło we mnie tak głęboko, że nadal je pamiętam. Choć upłynęło już prawie 20 lat.
Muszę przyznać, że był to okres, w którym starałem się patrzeć na świat przez różowe okulary. Miało to zarówno dobre, jak i złe strony. Z tych niezbyt dobrych mogę podać zamiatanie wielu problemów pod dywan. Owe różowe okulary sprawiały, że te „niewłaściwe” rzeczy były niewidzialne. Ale przecież nie o to chodzi. Aby móc rozwiązać problem trzeba stawić mu czoła. Wcześniej trzeba go jednak zauważyć. Dzisiaj powiedziałbym, że trzeba być go świadomym. Zamiast udawać, że go nie ma. Udawanie, że problemów nie ma, albo maskowanie ich wymuszonym uśmiechem to bardzo kiepska strategia na życie.
Jej stosowanie skutkuje nie dopuszczaniem do siebie swoich uczuć. Z perspektywy czasu, muszę przyznać że często sam czułem się we wspomniany wcześniej sposób. Jednak nie chciałem się do tego przyznać sam przed sobą.
A najgorsze jest to, że często traktowałem siebie naprawdę kiepsko. Byłem w stosunku do siebie bardzo surowy. Nie dawałem sobie prawda do popełniania błędów. Przejmowałem się wszystkim za bardzo. Byłem w stosunku do siebie surowym oskarżycielem. Robiłem to w sytuacjach, które tego wcale nie wymagały. Czasami były to po prostu drobne błędy, porażki, niepowodzenia. Nie znajdowałem czasu aby zatroszczyć się o swoje ciało i ducha. Myślałem, że nie zasługuję na spokój i szczęście. Traktowałem siebie gorzej niż innych ludzi. Można długo by wymieniać. W każdym bądź razie robiłem mnóstwo rzeczy, które są całkowitym przeciwieństwem dbania o siebie.
Nadmierny stres, utrata energii na zbędne troski, przyzwolenie na przekraczanie własnych granic, czy choćby zła dieta – to tylko kilka przykładów tego, jak często szkodzimy sami sobie.
Ale czy zastanawiałaś się, dlaczego tak się dzieje?
Czy istnieje sposób na życie, który nie wymaga od nas walki przeciwko samym sobie? Projekt „Zadbaj o siebie” powstał, aby dawać ludziom wsparcie w ich codziennym życiu.
Misją projektu jest umożliwienie zadbania o siebie w najlepszy możliwy sposób. Stanięcia w końcu po swojej stronie.
Będzie ona realizowana poprzez tworzenie praktycznych szkoleń, opartych o samoświadomość oraz dających narzędzia do dokonania praktycznej zmiany.
Świadomość potrafi całkowicie odmienić ludzkie życie. Zmiana, która dzięki niej zachodzi, jest głęboka i prawdziwa. Bycie świadomym to umiejętność dostrzegania rzeczy takimi, jakie są w rzeczywistości. Mogłoby się wydawać, że nie ma nic prostszego do zrobienia. Tak naprawę jest całkowicie odwrotnie. Umiejętność szeroko rozumianego widzenia sprawia wiele trudności. Doskonale wiemy, co mają zrobić ze swoim życiem inni ludzie. Jak rozwiązać swoje problemy, jak ruszyć z miejsca kiedy się utknęło. Kiedy jednak sprawa dotyczy naszego życia zaczynamy błądzić jak dziecko we mgle. Brakuje nam dystansu. Nie potrafimy spojrzeć z innej perspektywy. Dobra wiadomość jest taka, że można to zrobić. Jest to dostępne dla każdej osoby, która chce potraktować temat poważnie.
Cena, którą płacisz za brak świadomości
- Nie traktujesz siebie wystarczająco dobrze
- Tłumisz radość życia
- Żyjesz na autopilocie, bez zrozumienia własnych potrzeb i celów.
- Odczuwasz nadmierny niepokój i lęk
- Odczuwasz przewlekły stres
- Działasz komuplsywnie (robisz rzeczy, choć wcale tego nie chesz)
- Nie masz chęci do działania (uczucie ciągłego zmęczenia)
- Blokujesz możliwości rozwoju osobistego i duchowego
Zmiana, którą daje świadomość
- Traktujesz siebie z szacunkiem i troską (należycie dbasz o siebie)
- Odczuwasz Radość życia (bez konieczności wydawania na to pieniędzy)
- Masz Głębsze zrozumienie siebie i własnych wartości.
- Nosisz w sobie kojący spokój
- Dobrze radzisz sobie ze stresującymi sytuacjami
- Przejmujesz kontrolę nad swoim życiem
- Masz ochotę robić nowe rzeczy
- Czujesz, że wzrastasz i jest CI z tym bardzo dobrze
To świadomość odróżnia ludzi od maszyn. Łatwo jest wpaść w pułapkę nieświadomego życia. Brak świadomości to wszystkie momenty kiedy włączamy „autopilota”. Wydaje się, że nie jest to problem, a jednak każdego dnia tracimy przez to bezcenny dar życia.
Poznaj projekt "Jak zadbać o siebie" dzięki zapisowi na bezpłatny newsletter.
W każdą środę otrzymasz ode mnie wartościowe materiały, które pozwolą Ci lepiej zadbać o siebie.
Dodatkowo będziesz mieć możliwość uczestnictwa w bezpłatnych webinarach (min. na temat radzenia sobie ze stresem) oraz wyślę Ci niezobowiązujące zaproszenie do udziału w profesjonalnych szkoleniach, kursach i warsztatach (które będziemy organizować w przyszłości).
PS Z uwagą wysłucham Twoich potrzeb i problemów, które sprawiają, że Twoja troska o siebie nie jest jeszcze tak dobra, jak może być.
Wypełnij poniższy formularz, abyśmy mogli pozostać w kontakcie.
Pamiętaj, potrzebujesz kliknąć przycisk w pierwszej otrzymanej ode mnie wiadomości, by potwierdzić swój adres!
Jeśli wiadomość nie przychodzi, sprawdź foldery "spam" i "oferty".
Dzięki, to prawie wszystko!
Za chwilę otrzymasz e-mail z prośbą o potwierdzenie podanego adresu.
WAŻNE!
Jeśli wiadomość nie przyszła to sprawdź foldery SPAM i OFERTY
Musisz kliknąć w przycisk z tej wiadomości.
Jeśli tego nie zrobisz, nie będę mógł Ci niczego wysłać i ominie Cię masa wiedzy.
Do przeczytania wkrótce!
Projekt Zadbaj o siebie kładzie nacisk na rozwijanie miłości do siebie. Aby tego dokonać trzeba najpierw zaprzestać krzywdzenia samego siebie.
Wśród wyniszczających zachowań moża wymienić:
- Nie dawanie sobie prawa do błędu
- Surowe oceny
- potępiania siebie
- krytykowanie siebie w myślach
- I wiele innych (jesteśmy przecież kreatywnymi istotami w przysparzaniu sobie bólu i cierpienia 😉
To przecież rodzaj przemocy, którą stosujemy sami na sobie.
Ważne też jest porzucenie tych wszystkich rzeczy, które sprawiają, że nasze życie jest trudniejsze, niż potrzeba. Czasami wybieramy się na wycieczkę zabierając ze sobą plecak wypchany kamieniami. To bez sensu. Wyrzuć zbędne kamienie, a zaczniesz iść lżej.
Warto również dać sobie pozwolenie na marzenia, optymizm, dobre samopoczucie. Oraz bezcenny spokój.
Celem jest troska o swój świat wewnętrzny.
W takim zakresie w jakim jest to możliwe i realne.
W projekcie Jak zadbać o siebie nie znajdziesz (nierealnych) obietnic na błyskawiczny rozwój osobisty oraz osiągnięcie oszałamiającego sukcesu. Odnajdziesz za to wszystko, co jest potrzebne aby zacząć traktować się w sposób pełen troski i ciepła. Wszystko oparte jest tylko o to na co masz realny wpływ.
Nie możesz zmienić innych ludzi. Nie masz wpływu na to, jacy oni są. Możesz za to zmienić sposób w jaki siebie traktujesz. I to całkowicie zależy tylko od Ciebie.
A kiedy zmienisz swój wewnętrzny świat zmianie ulegną również relacje z innymi.
Można mieć wszystko i nie czuć szczęścia. Często mijam na ulicy ludzi poważnych, o smutnych oczach, przepełnionych złością. Za to jeżdżących drogimi samochodami i noszącymi luksusowe ubrania. Czy jest w tym jakikolwiek sens?
Wspaniale jest czuć się dobrze w swoim wnętrzu. Nosząc w sobie spokój i radość. Poczucie harmonii. Wbrew temu, co można usłyszeć, nie zależy to wcale tak bardzo od czynników zewnętrznych.
Kto tak naprawdę jest bogaty? Ten kto jada w drogich restauracjach, czy ten kto czuje się dobrze w swoim wnętrzu?
Jak nie wpaść w pułapkę, która sprowadzi Cię na manowce?
Nadchodzi taki moment w życiu, w którym chcemy coś zmienić. Dostrzegamy, że wiele rzeczy jest nie tak i postanawiamy coś z tym zrobić. Wiele osób zaczyna wtedy podążać ścieżką rozwoju osobistego. Nie ma w tym nic złego. Chcą w końcu ogarnąć swoje życie, zadbać o siebie. Wprowadzają wiele korzystnych nawyków. Wśród tych popularnych i korzystnych można wymienić:
- Picie wody zaraz po przebudzeniu w celu nawodnienia organizmu po całej nocy
- Wprowadzenie zdrowej diety, aby dostarczyć ciału dobrego paliwa
- Regularną aktywność fizyczną, by mieć dobrą formę
- Relaksację i Medytację w celu redukcji stresu i uspokojenia umysłu
- ……. i wiele więcej
To wszystko to są dobre rzeczy. Gdzie tkwi więc problem?
Bez odpowiedniego nastawienia bardzo szybko powyższe działania sprawią, że człowiek poczuje się niczym chomik biegający w kółku.
Dobra ma tylko 24 godziny. A nie ma co ukrywać, że współczesny świat narzuca zwariowane tempo życia. Jeśli zmiana będzie opierała się w myśl zasady „jeszcze muszę zrobić dzisiaj to…” To szybko przemieni się w bardzo nieprzyjemną sytuację biegania by wypełnić zaplanowane zdrowe nawyki. Pędu do bycia jak najlepszą wersją siebie.
Rozwiązanie jednak leży gdzieś indziej. Zamiast pędzić szybciej warto zatrzymać się i uczciwie przyjrzeć swojemu życiu.
Ludzie myślą, że osiągną sukces jeśli zmuszą się wystarczająco dużo razy do zrobienia czegoś, czego nie lubią. Niestety jest to droga do nikąd.
Jakie jest rozwiązanie? Jak wyjść z błędnego koła zmuszania się do zmiany? Jak dokonać zmiany bez poczucia, że działamy ciągle wbrew sobie. Moją odpowiedzią jest obecność tu i teraz. Jeśli chcemy być inni w przyszłości „kosztem” teraźniejszości, to takie coś nie może się udać. W końcu ZAWSZE jesteśmy w teraźniejszości. A przyszłość zawsze jest w przyszłości 🙂 Można na szczęście żyć inaczej. Można zmienić swój sposób patrzenia. Na przykład zamiast myśleć „muszę przygotować zdrowe posiłki na jutro do pracy”, można cieszyć się dobrym czasem w kuchni. Kolorem warzyw i zapachem przypraw. Spontanicznością tworzenia zdrowych posiłków. Mały Książę powiedział, że woli iść do studni po wodę, aniżeli zabrać tabletkę, która go nawodni.
W teraźniejszości można odnaleźć magię. Jest tylko jeden haczyk. Sposób patrzenia musi być spójny z Twoim sercem. Oszukiwanie i narzucanie sobie nie swoich celów nic nie da.
A kiedy zanurzymy się w chwili obecnej… zaczyna dziać się magia.
Najpiękniejsza podróż do przebycia...
Marzymy o egzotycznych podróżach. Najlepiej żeby były w nich lazurowe morze i złoty piasek. Palmy też są mile widziane. W szczególności w okresie zimowym taki obrazek wydaje się wyjątkowo kuszący. Na letni urlop to też całkiem niezła wizja. To, co powiem jest nieco zaskakujące, ale jest podróż, która daje dużo więcej przyjemności od takich wakacji. Jest to Twoja wewnętrzna podróż. Twoja przemiana, którą przechodzisz z czasem. Ona trwa cały czas. Wraz z wiekiem zmieniamy się. Czasami patrząc wstecz człowiek myśli sobie „ale wtedy byłem naiwny”. To świadczy jak wiele zmienia się z czasem. Patrząc na swoje życie z perspektywy obserwatora mamy wrażenie, że oglądamy naprawdę ciekawy film. Film, w którym my jesteśmy głównymi bohaterami. Czasem jest śmiesznie, a czasem strasznie. Ale ogólnie zawsze całkiem fajnie.
Dzięki samoświadomości podróż wewnętrzna wchodzi na zupełnie inny wymiar. To dzięki niej możemy prawdziwie zaopiekować się sobą. Bo dzięki świadomości poznajemy swoje skryte myśli i uczucia. Czasami takie odkrycia mogą bardzo nas zaskoczyć. Dzięki świadomości stajemy się bardziej wrażliwi i spokojni. Dostrzegamy to, co było wcześniej przed nami zakryte. To jest niesamowite uczucie, przy którym blednie nawet najlepsza super produkcja.
