Witam Cię w kolejnym artykule na blogu „Jak zadbać o siebie”, w którym opowiadam, jak dzięki świadomości można odmienić swoje życie. Dzisiaj opowiem o tym, czym jest świadomość i w jaki sposób można tę wiedzę wykorzystać w codziennym życiu.  Na wstępie przygotowałem dla Ciebie trzy krótkie historie. Czy potrafisz wychwycić ich wspólny mianownik?

Trzy różne historie

Zacznijmy od historii Ani, która ma 32 lata i pracuje w biurze. W zasadzie, jest zadowolona z wykonywanej pracy. Zarabia wystarczająco, aby móc się utrzymać. Jej szef jest zadowolony z jakości jej pracy, a relacje Ani z kolegami z pracy są jak najbardziej odpowiednie.

Ania marzy o podróży do Australii, gdzie chciałaby przejechać słynną Great Road i zobaczyć kangury na żywo. Niestety, przy jej obecnym poziomie zarobków to marzenie jest praktycznie niemożliwe do zrealizowania. Ania nie wie, to że w innej pracy za te same umiejętności i kompetencje mogłaby otrzymać stawkę wyższą o 1000 złotych netto. Co więcej, ta zmiana nie wymagałaby od niej dłuższego czasu pracy ani nie wpłynęłaby negatywnie na relacje z koleżankami i kolegami z biura.

Nadszedł czas dla Grzesia. Mężczyzna ten, mający 55 lat, właśnie w zeszłym tygodniu musiał stawić czoło odejściu swojej żony. W jego przekonaniu, ta sytuacja nadeszła nagle, całkowicie nieoczekiwanie, bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia.

Trzecia z osób, o których chcę wspomnieć, to ktoś w podeszłym wieku, kto leży na łożu śmierci i żałuje tego, że jego życie nie wyglądało tak, jak tego chciał.

Wspólny mianownik

Trzy krótkie historie. Pytanie: co je łączy? Oczywiście możemy szukać wielu wspólnych mianowników, natomiast podstawowym jest to, że każdej z tych osób zabrakło świadomości. Ania z pierwszej historii nie jest świadoma tego, że w innej firmie mogłaby zarabiać zdecydowanie więcej, co pozwoliłoby jej na realizację marzenia o podróży do Australii.

W drugiej opowieści przedstawiona zostaje historia człowieka, który zupełnie nie zdawał sobie sprawy z myśli, uczuć i emocji, jakie przeżywała jego żona. Trudno w to uwierzyć, że druga osoba nagle pakowała swoje rzeczy i z dnia na dzień zdecydowała się opuścić małżeństwo, w którym razem spędzili wiele lat.

Z kolei trzecia historia to opowieść o kimś, kto uświadomił sobie, że życie jest wartością, z czego wcześniej nie zdawał sobie sprawy. To paradoksalne, ale jednocześnie często spotykane. Bo czyż nie jesteśmy karmieni tym, że życie samo w sobie ma niewielką wartość? Że musimy dążyć do odpowiedniego statusu materialnego, zarabiania odpowiedniej ilości pieniędzy, do prestiżu, być może władzy, pozycji społecznej. Jeśli prowadzimy tak zwane zwykłe życie, to jest ono mało wartościowe.

W książce „Czego najbardziej żałują” umierający mówi o tym, że osoby na łożu śmierci najczęściej wyrażają żal z powodu niezgodnego życia ze sobą oraz skupienia na spełnianiu oczekiwań innych.Oczywiście, poza tym istnieją inne kwestie, które wywołują smutek, jednakże to jedno jest uznawane za kluczowe.  

Parę słów o świadomości

Mamy więc trzy historie osób, którym zabrakło świadomości i ten brak odbił się bardzo mocno na ich życiu. Powstaje teraz pytanie: czym właściwie jest świadomość? Zgodnie z definicją świadomość to podstawowy stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk zachodzących w świecie zewnętrznym oraz wewnętrznym.

Ta definicja jednak niewiele nam daje. Dla mnie świadomość jest umiejętnością widzenia i dostrzegania pewnych rzeczy. Wydawałoby się to oczywiste, choć wcale takie nie jest. Wyobraźmy sobie sytuację, w której zdajemy sobie z czegoś sprawę. Nagle następuje ten właśnie moment, kiedy dwa kawałki układanki łączą się ze sobą idealnie, jakby były stworzone dla siebie.

Czego uczy odkrycie Archimedesa

Mówimy „aha, więc tak to działa”. To moment zrozumienia, chwila oświecenia. Trochę jak u Archimedesa, gdy próbował udowodnić, czy korona królewska faktycznie jest wykonana ze złota. Gdy rozmyślał nad tym zagadnieniem, nagle ujrzał rozwiązanie i wykrzyknął „Heureka!”. To działa w ten sposób, tak można to rozwiązać. Oczywiście, to rozwiązanie zawsze istniało w przyrodzie, ale to właśnie wtedy uświadomił sobie, w jaki sposób można rozwiązać ten problem. I właśnie tutaj pojawia się bardzo istotny punkt: zmiana w naszym życiu.

Zmiana przez świadomość

Obecnie przypada nam żyć w czasach, gdy bardzo popularne jest dokonywanie zmian w życiu. Chcemy schudnąć, chcemy być szczęśliwi, chcemy zarabiać więcej, chcemy poznawać nowych ludzi, chcemy tworzyć relacje itd. Natomiast często pojawia się pytanie: w jaki sposób mamy to zrobić?

Czy mamy walczyć sami ze sobą? Jest to sposób dosyć często wybierany, który jednak z reguły nie prowadzi do nazbyt dobrych efektów. Można to sobie porównać do odchudzania. Wyobraźmy sobie osobę, która stara się schudnąć, a jednocześnie pragnie zjeść ciastko. Cały czas myśli o tym, jak bardzo tego ciastka chce i prowadzi taką wewnętrzną walkę, w której jedna strona mówi „zjedz to ciastko”, a druga strona mówi „nie, nie rób tego, to jest złe”.

Tymczasem można podejść do tego przez świadomość. O świadomym odchudzaniu będę na pewno mówił w kolejnych odcinkach. Natomiast kiedy my uświadamiamy sobie, że np. coś nam szkodzi albo że jesteśmy niewolnikami ciastka, cukru lub innych rzeczy, dużo łatwiej nam wyrwać się z nałogu. Jeśli mówimy o świadomości, to chciałbym wrócić do mojej własnej historii.  Kilkanaście lat temu, kiedy byłem studentem i miałem swoje liczne problemy, szukałem ich rozwiązania. Trafiłem wtedy na książkę Antoniego de Mello „Przebudzenie”. I właśnie przebudzenie jest bardzo dobrym określeniem.

Rzecz o pewnym orle

Przebudzenie jest pewnym momentem odkrycia, zobaczenia, jak rzeczy mają się naprawdę. W książce mamy wiele odnośników do świadomości. Jako zachętę chciałbym Ci przytoczyć historię, którą odnajdziemy we wstępie.  

Pewien człowiek znalazł jajko orła. Zabrał je i włożył do kurzego gniazda w zagrodzie. Orzełek wykluł się ze stadem kurcząt i wyrósł wraz z nimi. Przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc, że jest podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi, szukając glist i robaków. Potrafił nawet zatrzepotać skrzydłami i przefrunąć kilka metrów w powietrzu, no czyż nie tak właśnie fruwają koguty? Minęły lata i orzeł się zestarzał.

Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka. Płynął wspaniale i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi złocistymi skrzydłami. Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.

– Co to jest? – zapytał kurę stojącą obok.

– To jest orzeł, król ptaków – odrzekła kura.

Ale nie myśl o tym. Ty i ja jesteśmy inni niż on. Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał. Umarł, wierząc, że jest kogutem w zagrodzie. Nie będziemy dzisiaj roztrząsać znaczenia tej historii, chociaż jest bardzo ciekawa. Natomiast powiem z perspektywy czasu, że mnie kiedyś bardzo zabrakło świadomości. Uważałem, że myślę w sposób bardzo logiczny, analityczny. Dziś, z perspektywy kilkunastu lat wiem, że to była nieprawda. Myślałem również, że potrafię świetnie dystansować się od swoich emocji, że emocje nie mają nade mną kontroli. Dziś wiem, jak bardzo się wtedy myliłem.

Game changer: świadomość

Odpowiadając na pytanie: co daje świadomość? Odpowiedź jest bardzo ważna. Świadomość może zmienić wszystko. Świadomość może być game changerem, może zmienić kompletnie zasady gry i u wielu osób tak się stało. Jak zauważyliśmy na podstawie przedstawionych historii, świadomość może mieć olbrzymi wpływ na nasze życie.  Dzięki świadomości możemy dokonać trwałej i prawdziwej zmiany.

Czy ta zmiana jest prosta? Trudno powiedzieć. Na pewno przebiega zupełnie inaczej niż zmiana, która wynika ze zmuszania siebie do pewnych zachowań. Ania dzięki świadomości mogłaby zrealizować swoje marzenie. Grzesiek dzięki świadomości mógłby uratować swoje małżeństwo. Natomiast osoba, która leżała na łożu śmierci, żałowała swojego życia. Mogła wcześniej podjąć inne decyzje, a być może po prostu żyć bardziej szczęśliwie.

Być może dzięki świadomości uda Ci się być szczęśliwym człowiekiem, zmienić swój sposób postępowania, a być może po prostu spojrzysz inaczej na swoje życie.

Czy ta zmiana jest prosta?  I tak, i nie. Proste jest to, że kiedy pewne rzeczy zaczynamy dostrzegać, wówczas zmiana dokonuje się automatycznie. Natomiast na pewno nie jest to coś, co jest łatwe, szybkie i przyjemne, czyli dokładnie takie, jakie proponuje nam współczesny świat.

Czas na mały sprawdzian

Taki mały, krótki sprawdzian świadomości. Czytasz mnie już od pewnego czasu i chciałbym zapytać, jaki w tym czasie jest Twój oddech? Czy jest głęboki? A może płytki? Szybki, a może wolny? Czy możesz w tym momencie skupić się na swoim oddechu? I czy jesteś w stanie powiedzieć, jaki jest teraz, a jaki był jeszcze dwie, trzy minuty albo pięć minut temu?

Jeśli kompletnie nie masz pojęcia, jaki był Twój oddech chwilę temu, to przybij piątkę i witaj w klubie. Większość osób nie potrafi tego dostrzec, gdyż skupiając się na jednym kierunku, często tracimy z oczu wiele innych rzeczy. W tym nie byłoby nic nadzwyczajnego ani złego, lecz nader często zapominamy o ważnych rzeczach. Tracimy swoje myśli, swoje emocje, a nawet to, co mówi nam nasze własne ciało, ale o tym już opowiem w kolejnych odcinkach. 

Dziękuję Ci bardzo za uwagę i za przeczytanie tego artykułu. Zapraszam Cię do zapisu na newsletter oraz do śledzenia kolejnych wpisów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *