Słowa mają moc

Cześć! Witam Cię na blogu Jak zadbać o siebie, w którym opowiadam o tym, jak dzięki świadomości można odmienić swoje życie. Blog skierowany jest do tych wszystkich, którzy chcieliby zatroszczyć się o siebie, natomiast zapominają to robić w natłoku codziennych spraw, jak również do tych osób, które chciałyby zadbać o siebie, ale nie do końca wiedzą, od czego zacząć. 

Moc słów. Jak komentarze wpływają na nasze emocje?

Tematem dzisiejszego artykułu są słowa Oscara Wilde’a „Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, trzymają język za zębami”. Wyobraź sobie następującą sytuację. Zamieszczasz na Facebooku post, w którym dzielisz się swoją pasją. Kiedy zaglądasz na portal po paru godzinach odnajdujesz tam komentarz od całkowicie nieznajomej osoby następującej treści: „Jesteś idiotą, kompletnie źle to robisz i właściwie najlepiej jakbyś przestał się tym zajmować, bo i tak nie ma to najmniejszego sensu”. I teraz odpowiedz sobie na pytanie: jaką reakcję wywoła przeczytanie tego komentarza?

Gdy rozmawiamy o komentarzu, odnosimy się przecież do słów, lecz w formie pisanej. Wielu ludziom taki komentarz może wywołać niepokój, frustrację, a nawet złość, być może nawet poczucie potrzeby zemsty. Niektórzy mogą nawet pomyśleć: „Czy ja naprawdę nic nie wiem? “Może nie jestem dla tego stworzony”. Ktoś może nawet poczuć się zraniony.

Teraz wyobraź sobie następującą sytuację z życia zawodowego, kiedy realizujesz pewien projekt i podchodzi do Ciebie osoba, z którą współpracujesz mówiąc tak: „Wow, świetna robota, jestem z Ciebie naprawdę dumny. Dobrze poradziłaś sobie z realizacją tego zadania. Jestem pod dużym wrażeniem”. Odpowiedz sobie na pytanie: jakie ta sytuacja wywołuje w Tobie reakcje? Jak myślisz? Być może pojawi się uczucie zadowolenia, przyjemne uczucie bycia docenionym, być może pojawi się chęć realizacji jeszcze ciekawszych projektów, aby móc spełnić się w innych zadaniach.

Teraz, jak możemy zauważyć na podstawie tych dwóch przykładów, słowa stanowią pewnego rodzaju nici, które łączą ludzi. Gdy jedna osoba przekazuje komunikat – może to być w formie mówionej lub pisanej – druga osoba odbiera go i przetwarza. W umyśle tej drugiej osoby pojawiają się myśli, uczucia, a także reakcje fizyczne.

Czasami na słowa reagujemy złością, a czasem odczuwamy uczucie zadowolenia. Niektórzy czują się docenieni, inni zaś dobrze i przyjemnie. Natomiast słowo jest czymś, co wywołuje reakcję w drugiej osobie. Do tego momentu wszystko może wydawać się proste, oczywiste, a nawet banalne.

Problem polega na tym, że wypowiadamy słowa w sposób nieprzemyślany, nieświadomy, bez zastanowienia nad tym, jakie konsekwencje one przynoszą. Wypowiadamy słowa w sposób prawie zawsze nieświadomy, co w konsekwencji często ma katastrofalne skutki. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: matka mówi do dziecka „jesteś głupi”. Niestety taka sytuacja dosyć często ma miejsce i nie trzeba jej sobie wyobrażać, ponieważ doskonale znamy ją z obserwacji otaczającego nas świata. Natomiast wyobraźmy sobie sytuację taką, że zamiast komunikatu „jesteś głupi” pojawia się komunikat „głupio się zachowałeś”. Wydaje się, że lingwistycznie obydwa komunikaty są do siebie bardzo podobne.

„Jesteś głupi” kontra „głupio się zachowałeś”. Te komunikaty dzieli praktycznie wszystko. Dlaczego tak uważam? Ponieważ „jesteś” oznacza coś trwałego, co nie może zostać łatwo zmienione, a być może nie może zostać zmienione wcale. Kiedy mówimy „jesteś” albo „jestem”, dotyczy to naszej tożsamości. Jestem Polakiem, jestem inżynierem, jestem mężczyzną.

I są to rzeczy, które – praktycznie rzecz biorąc – są stałe, niezmienne. Bo kiedy mówię „jestem uczciwy”, to znaczy, że nie kradnę. Kiedy mówię „jestem wierny”, to znaczy, że nie zdradzam. Kiedy mówię „jestem prawdomówny”, to znaczy, że nie kłamię. Idąc dalej, komunikat w stylu „jesteś głupi” oznacza, że jesteś głupi. Natomiast praktycznie ma w sobie takie ukryte znaczenie, że również kiedyś będziesz głupi. Bo przecież z tego tak łatwo się nie wyrasta. 

Komunikat „głupio się zachowałeś” dotyczy konkretnego zachowania. Czy jest choć jedna osoba, która w swoim życiu nie zachowała się głupio? Oczywiście, że nie. Każdy z nas kiedyś się głupio zachował, i oczywiście każdy ma prawo zdać sobie z tego sprawę, uśmiechnąć się, i zanotować, że w przyszłości może postąpić inaczej.

Słowa mają moc

Jak widzimy, słowa mogą mieć dużo większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. A to dopiero początek. Chciałbym, abyś wykonał/a pewne ćwiczenie, jeśli możesz, jeśli jest to dla Ciebie bezpieczne i nie stwarza żadnego kłopotu.

Zamknij proszę oczy i wyobraź sobie następującą sytuację. Wyobraź sobie drzwi. Podchodzisz do nich, a następnie je otwierasz. OK, mamy to? No to super. A teraz wyobraź sobie inną sytuację. Są dokładnie takie same drzwi, jak wyobraziłeś sobie za pierwszym razem. Podchodzisz do nich i próbujesz otworzyć.

Nie wiem jak u Ciebie, ale pierwszy komunikat „otwieram” drzwi wywołał u mnie następujący obraz: przychodzę, są drzwi, naciskam na klamkę  a one się otwierają. Natomiast drugi komunikat „próbuję otworzyć drzwi” wywołał u mnie następujący obraz: podchodzę do drzwi, naciskam klamkę, ale nic się nie dzieje. Naciskam drugi, trzeci raz, popycham do przodu, ale drzwi ciągle pozostają zamknięte. I teraz pomyśl, w jaki sposób my sami bardzo często sabotujemy swoje działania, mówiąc „spróbuję coś zrobić”, „spróbuję schudnąć”, „spróbuję zmienić zachowanie”, „spróbuję być lepszym mężem”, „spróbuję bardziej się postarać”, „spróbuję się nie spóźniać”.

To trochę jest tak, jakbyśmy mówili „podejmę jakieś działanie, żeby coś zrobić”, natomiast atak z góry na 99% zakończy się porażką. To tak, jakbyśmy praktycznie nie wierzyli w sens powodzenia swojej misji. Pojawia się więc pytanie, w jaki sposób można właściwie używać słowa, ponieważ w szkole na języku polskim nikt takich rzeczy nas nie uczył.

Na początek bardzo dobrze jest zadać sobie pytanie o to, jakie jest ukryte znaczenie tego, co my mówimy albo tego, co do nas się mówi, jakie emocje i uczucia dane słowa wywołają w drugiej osobie? Jaka będzie reakcja? Ktoś postanawia zrzucić zbędne kilogramy. Jak wiadomo, aby to zrobić, trzeba zdrowo się odżywiać oraz dobrze jest wprowadzić aktywność fizyczną.

I teraz wyobraźmy sobie następującą rzecz. Jakaś osoba wraca po południu z pracy do domu i rozkłada się na kanapie. Po całym dniu czuje zmęczenie oraz stres. Czuje taki popołudniowy spadek emocjonalny, spadek siły. Myśli: „postanowiłam sobie, że muszę schudnąć. Dlatego muszę iść do kuchni, aby przygotować zdrowe posiłki na kolejny dzień. Żeby nie skończyło się tak, że kupię drożdżówkę albo jakieś batoniki. A następnie muszę iść zrobić trening”.

Co oznacza taki komunikat? Taki komunikat oznacza, że dana osoba nie ma najmniejszej ochoty, aby to robić. I tutaj pojawia się pewien kłopot, ponieważ czuje się tak jakby w potrzasku. Z jednej strony czuje, że musi schudnąć, a z drugiej strony czuje, że musi robić posiłki. „Ciągle tylko muszę, muszę, muszę”. Czy taka jest prawda? Oczywiście poza jakimiś ekstremalnymi sytuacjami. To nieprawda. Jeśli zamienimy komunikat na taki, że wspaniale jest zadbać o siebie… Mówię to odnośnie do treningu albo zdrowego żywienia. Kiedy robimy trening, nasze ciało pozbywa się stresu. Są produkowane hormony szczęścia, przyśpiesza nam tętno. Jest to bardzo przyjemne i potrzebne dla naszego organizmu. Dlatego komunikat „przyjemnie jest zadbać o siebie” jest całkiem na miejscu. Oczywiście pod warunkiem, że my tak faktycznie myślimy. Bo musi to być spójne z nami.

Dobrze. Idźmy dalej. Pytanie jest takie: czy słowa, które my wypowiadamy, mają działanie etyczne i wspierające? Warto czasami się nad tym zastanowić. Jako bardzo dobry przykład można podać opinie w Google. Czasami zdarza mi się stołować na mieście. Kiedy jestem w nowym miejscu, wyszukuję bistro lub restaurację. Wiadomo: na podstawie Google. Kiedyś dosyć często zerkałem na opinie i tutaj muszę przyznać, że niektóre były bardzo zaskakujące, natomiast również bardzo krzywdzące. Może właściciel tej restauracji włożył wszystkie swoje oszczędności, aby ją stworzyć. Włożył serce, pasję, aby takie miejsce powstało. a ktoś wystawia jedną gwiazdkę, czyli najniższą możliwą notę wyłącznie dlatego, że w danym dniu, kiedy chciał iść do restauracji, ona była zamknięta. To tak, jakby oceniać całość przez pryzmat tylko jednego, bardzo drobnego wycinka.

Ogólnie rzecz biorąc, dobrze jest pamiętać o tym, że można taką krzywdzącą opinię wystawić bardzo łatwo, natomiast dla kogoś może to być znaczący problem, bo oceniamy przestrzeń, która jest dla niego bardzo ważna. I tak oto słowa, które wypowiadamy, mogą działać destrukcyjnie i niszczycielsko lub też wspierająco. Warto się zastanowić, którą opcję chcielibyśmy świadomie wybrać.

Siła dialogu wewnętrznego.

Nadchodzi moment, gdy pojawia się pytanie: jak właściwie rozmawiasz ze sobą w swoich myślach? Moim zdaniem, zdajemy sobie sprawę, że każdy z nas toczy dość regularny, nieprzerwany dialog wewnętrzny, w którym nasz umysł stale coś tam mówi. Czasami powraca do przeszłości, czasami rozmyśla o przyszłości, czasami dokonuje ocen, czasami ocenia nas, a czasami innych ludzi. Cały czas coś komentuje, cały czas coś wtrąca.

Jakie słowa są wypowiadane przez nasz umysł? Co będzie, jeśli w naszym umyśle regularnie pojawiają się komunikaty typu „Jestem beznadziejny, ciągle popełniam błędy. Ludzie na pewno myślą, że jestem głupi. Wstydzę się swoich słabości. Często ukrywam prawdziwe ja, ponieważ wiem, że nikt nie zaakceptuje mnie takiego, jakim jestem. Nie wierzę w sens zaczynania nowych projektów, bo wiem, że na pewno się nie uda. Otaczający świat jest miejscem niebezpiecznym i złym. Lepiej nie ufać ludziom, ponieważ zawsze zawodzą zaufanie”.

Trochę słabo, prawda? Czy taka osoba będzie wierzyła w swoje możliwości? Będzie chciała podejmować nowe wyzwania? Czy taka osoba będzie wspierała siebie? Będzie troszczyła się o siebie? Będzie kochała siebie? Obawiam się, że może być z tym duży kłopot. A przecież jest tak, że jesteś wspaniałą osobą, masz olbrzymi potencjał, z którego być może nawet nie zdajesz sobie sprawy. Naprawdę dobrze radzisz sobie z problemami. Jesteś w pełni wartościową osobą i nikt ani nic nie może tego zmienić. Bez względu na błędy, które czasami popełniasz tak jak każdy inny człowiek. Wiem, że nie było Ci łatwo, natomiast świetnie sobie poradziłeś. Możesz zaufać sobie oraz polegać na sobie.

Masz pełne prawo do swoich myśli oraz emocji takimi, jakie one są. Masz prawo odczuwać bezwarunkowe szczęście. W poprzednim artykule napisałem: opowiedz mi swoją historię, a powiem Ci, kim jesteś. I nie chodzi o to, jakie zdarzenia w świecie zewnętrznym ci się przydarzyły, lecz o to, w jaki sposób Ty o tych zdarzeniach opowiadasz. Bo w słowach, których używasz, jest zawarte bardzo duże znaczenie, którego nie widać na pierwszy rzut oka. 

Mówi się, że piękno i wrażliwość jest w oczach patrzącego. Taka jest prawda, bo wraz z naszym rozwojem, wraz z rozwojem naszej świadomości zmienia się również nasza perspektywa. Kiedy podawałem przykłady różnych słów, które można do siebie mówić, ktoś mógł odnieść wrażenie, że trzeba po prostu mówić do siebie miłe rzeczy. To nie jest prawda. To nie jest tak. Chodzi o to, aby umieć dostrzegać dobre rzeczy. Chodzi o to, aby w sposób świadomy dobierać słowa tak, aby nie były one krzywdzące dla nas ani dla otaczającego świata.

Świadome używanie języka kluczem do budowania lepszego życia.

Wraz z rozwojem świadomości dosyć często przychodzi zmiana sposobu patrzenia na otaczający świat. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: ktoś podejmuje się nowych rzeczy i to mu nie wychodzi. W tym momencie może podejść do tego w dwojaki sposób. Sposób pierwszy – powiedzieć: „taki jestem beznadziejny, nic mi nie wyszło, pewnie nic mi się nie udaje”, dzięki temu obniżyć swoje poczucie własnej wartości i stwierdzić, że nic z tego nie będzie. Natomiast może podejść do tego tematu w zupełnie inny sposób: „podszedłem do nowych rzeczy i nauczyłem się czegoś nowego. Nauczyłem się coś robić i jestem mądrzejszy. OK, w tym momencie nie idzie to jeszcze mi w taki sposób, jak chciałem, natomiast dzięki temu, że podjąłem się tematu, jestem mądrzejszy i jestem bogatszy”. Jest pewien cytat, który znalazłem w internecie i brzmi on następująco: „Ekspert to taki człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy w wąskiej dziedzinie”. Ktoś złośliwy i uszczypliwy mógłby powiedzieć, że raczej to nie jest prawda, bo np. w przypadku lekarza wszystkie możliwe błędy to byłaby raczej kiepska opcja. Natomiast jeśli każdy z nas ma swoją specjalność, to doskonale wie, że tak to wyglądało, że osoba, która jest ekspertem, regularnie popełniała wcześniej błędy i dzięki temu zdobywała coraz więcej umiejętności i coraz więcej doświadczenia.

To nie jest tak, że każdy z nas urodził się ekspertem, tylko ekspertem się powoli stawał. Tak jest też z używaniem słów. Historia, którą opowiadasz, świadczy o Tobie, o Twoim poziomie wrażliwości, dojrzałości. Jedna osoba powie „oni mnie oszukali”, a druga osoba powie „dałem się oszukać”. Jaka jest różnica?

Różnica jest bardzo duża, bo kiedy mówimy „oni mnie oszukali”, to znaczy, że ja jestem niewinną ofiarą tej sytuacji, natomiast winni są oni. Natomiast osoba, która przyjmuje odpowiedzialność za swoje życie, powie „dałem się oszukać i doskonale zdaję sobie sprawę, że jest cała masa oszustów, którzy chcą nas oszukać”. Często jest tak, że my sami nie chcemy widzieć sygnałów ostrzegawczych, sami je bagatelizujemy, stając się niejako łatwymi ofiarami. 

Podsumowując dzisiejszy artykuł: słowa mają bardzo duże znaczenie, dużo większe, niż mogłoby się wydawać. Słowa są to nici, które łączą ludzi, nawet obcych, wywołując w nich odpowiednie myśli oraz emocje. Ma to bardzo duże znaczenie, ponieważ używając słów w sposób nieostrożny, można dosyć łatwo kogoś skrzywdzić oraz skrzywdzić samego siebie. Używając słów w sposób świadomy i odpowiedzialny, można działać etycznie oraz wspierająco. Powstaje więc pytanie: w jaki sposób można zadbać o siebie poprzez słowa?

Tutaj mamy dwie możliwości. Pierwsza możliwość, którą zalecam Ci zastosować już teraz, to zacząć używać w stosunku do siebie słów w sposób przemyślany. W sposób etyczny oraz wspierający. Jak radzić sobie z osobami, które używają słów w nieprzemyślany sposób? Są przeróżne metody, jak choćby asertywność.

Metodą, którą możemy już zastosować, jest po prostu świadomość. Świadomość jest czymś, co bardzo często nam pomaga w życiu. I teraz kiedy my jesteśmy świadomi tego, w jaki sposób słowa działają, że są to nici, które łączą, że wywołują u ludzi emocje, myśli, że mogą wspierać ich poczucie własnej wartości lub niszczyć ich poczucie własnej wartości, to mamy możliwość zauważenia, że ludzie wypowiadają słowa w sposób nieświadomy, a przez to nie brać ich tak bardzo do siebie. Warto pamiętać, że sposób mówienia świadczy przede wszystkim o tym, kto mówi, a nie o samej rzeczy lub osobie, która jest komentowana. Ktoś powie, że życie jest straszne, bo widzi wokół siebie tylko złe rzeczy, natomiast ktoś inny powie, że życie jest piękne, bo potrafi dostrzegać dobro wokół siebie.

Wszystko jest w oku patrzącego. 

Dziękuję Ci ślicznie za przeczytanie tego artykułu i zapraszam do zapisu na newsletter i do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *